Podróż do Nowej Zelandii
Na podróż do Nowej Zelandii musimy poświęcić ponad dobę, ponieważ nasza wyprawa będzie wymagała aż trzech przesiadek, a odległość między Polską a wyspami na antypodach jest naprawdę znaczna. Wybierając się na tak daleką wyprawę musimy też zgromadzić odpowiednie fundusze, gdyż trudno będzie liczyć na jakiekolwiek tanie bilety lotnicze.

Nowa Zelandia | Na podróż do Nowej Zelandii musimy poświęcić ponad dobę (by togapc)
Pierwsza część naszej podróży będzie wymagała dotarcia do lotniska europejskiego, z którego startują samoloty do Australii. Ponieważ w Polsce brakuje bezpośrednich lotów do Sydney, musimy udać się do Londynu lub Frankfurtu nad Menem.
Aby obniżyć koszty podróży, możemy dostać się do londyńskiego lotniska Luton za pośrednictwem tanich linii lotniczych, np. Wizzair czy Ryanair, a następnie dojechać komunikacją miejską do lotniska Heathrow, skąd odlatują samoloty do Sydney.
Koszt biletów w obie strony na trasie Warszawa – Londyn może nas wynieść 180-400 zł, jeśli zakupimy je odpowiednio wcześnie. Podobnie możemy dotrzeć do Londynu z innych miast Polski, których lotniska obsługują loty jednej z tanich linii.
Do lotniska we Frankfurcie nad Menem możemy z kolei dotrzeć szybko rejsami LOT-u lub Lufthansy.
Z Frankfurtu do Sydney kursują rejsy obsługiwane przez linie lotnicze Quantas, z Londynu natomiast – zarówno loty Quantas, jak i British Airways.
W Sydney przesiadamy się do samolotu lecącego na wybrane przez nas lotnisko w Nowej Zelandii: Wellington, Christchurch czy Auckland. Między Sydney a Nową Zelandią latają linie Virgin Blue, Jetstar Airways, arabskie Emirates, Air New Zealand i australijskie Quantas.
Cała podróż będzie trwała od 30 godzin do prawie dwóch dni, w zależności od czasu oczekiwania na przesiadki. Musimy być również przygotowani na niemałą sumę – od 4800 do ponad 7000 zł łącznie za bilety w obie strony. Wcześniejsza rezerwacja, tani lot do lotniska europejskiego oraz elastyczne terminy (różnica w cenie pomiędzy poszczególnymi dniami tego samego tygodnia może być znaczna) pozwolą nam na zakup biletów za kwotę bliższą tej dolnej granicy.
Pamiętajmy, że w Nowej Zelandii sezon letni trwa wtedy, kiedy u nas zimowy – weźmy to pod uwagę, rezerwując bilety na grudzień, styczeń czy luty, ponieważ ich ceny nawet na ponad pół roku wcześniej mogą być już wysokie. Tanie loty znajdziemy z kolei w ciągu lata i wczesną jesienią.

